Lato 2011 rok

OBÓZ RZECZKA <<< Co u nas słychać?


19.07.2011 r.
Od rana byliśmy w Jedlinie Zdrój w Parku Linowym. Trasy „Maluch" dla najmłodszych i „Junior" dla starszych obozowiczów oraz zjazdy na letnim torze saneczkowym, dostarczyły nam wiele emocji i przeżyć. Świat z wysokości 8 m wydaje się taki malutki..., a przeszkody na tej wysokości to naprawdę wyzwanie. Atrakcyjny i bezpieczny program. Mamy nadzieję, że pozostanie dużo fajnych wspomnień.
Po południu najstarsi zmierzyli się z karabinkami do paintballa, a 2 młodsze grupy zdobyły szczyt Wielka Sowa. Pani Ala i Pan Tadeusz poprowadzili atak na szczyt w rekordowym czasie 2 godzin 15 minut. Brawo dla wszystkich!

18.07.2011 r.
Wczoraj było niedzielne wyjście do Kościółka, powrót trasą turystyczną /łagodniejszą niż tydzień wcześniej/, zabawy w wodzie na basenie, plażowanie, gra w siatkówkę-to nasze zajęcia do obiadu. Po południu zajęcia „Sport dla każdego" z torem przeszkód, nauką i grą w palanta oraz super dyskoteką przed zaśnięciem. Mięliśmy rónież odwiedziny rodziców naszych obozowiczów. Niestety część przywiozła lub zakupiła swoim pociechom napoje gazowane i czipsy, dzięki czemu mieliśmy parę bolących brzuszków i pół nieprzespanej nocy.
Dzisiaj od rana kontynuowaliśmy grę fabularną z kolejnymi 8 zadaniami do rozwiązania m.in. z ułożeniem i zaprezentowaniem piosenki obozowej, zabawami dyscyplinującymi itp. /fajnie wyszło/. Po południu postrzelaliśmy z wiatrówek, łuków i pistoletu. Najmłodszym spodobała się gra w palanta. Grupa jest coraz bardziej zgrana, chłopcy zaczynają robić dziewczynkom śmieszne kawały... A obozowe miłości?
Konkurs czystości, a w nim na czele pokoje najmłodszych. Pani Ala jest boska! Nawet skarpetki ustawiaja się same na baczność, ole :))

16.07.2011 r.
Byliśmy już na wycieczce w Walimiu, najstarsi trafili nawet na WIELKĄ SOWĘ /1015 m npm/. Uff było ciężko, ale co to dla nas! W Olimpiadzie obozowej mogły się sprawdzić wszystkie grupy /największe kłopoty były z mini golfem - „czemu ta piłka nie chce wpaść do dziurki?"/. Strzelaliśmy z łuków, wiatrówek, a dzisiaj z pistoletu. Coraz wieksze postępy robią wszyscy w tenisa. Woda w basenie jest troche chłodna, ale już nikt nie wychodzi z niej oszroniony. Najmłodsi stworzyli z Panią Alą piękne prace plastyczne /wiszą na wystawie przed stołówką/. Wczoraj na karaoke fałszowaliśmy wszyscy razem. Panie Ministrze Oświaty przywróć nam więcej zajęć z wychowania muzycznego, bo inaczej wszystkie okoliczne kwiatki zwiędną ..... Dziś jeszcze czeka nas gra w palanta, a potem chwila odpoczynku, bo przypłyną do nas na dużym ekranie „Piraci z Karaibów".

15.07.2011 r.
Pan Tadeusz prowadzi na bieżąco zajęcia samoobrony i nie jest to takie łatwe. Trzeba powalczyć trochę ze swoją kiepską kondycją, wzmocnić słabe ręce, porozciągać się, a potem przyzwyczaić się do bólu i kilku siniaków na rękach i nogach. Ale efekty są najważniejsze, strach sie bać!
Rajd nocny "Strachy na lachy" to było wyzwanie dla starszych i młodszych. Strach przed „staruszką", „wisielcami" oraz inscenizacja przygotowana przez starszą grupę wampirów, to było to co lubią tygryski. Ciekawe jak się wszystkim spało uuuaaaauuuuu...

13.07.2011 r.
Rozpoczęliśmy grę fabularną. Pan Tadeusz przekazał obozowiczom historię stosowania szyfrów, wyjaśnił zasady ich zastosowania w wojsku. A w Grze zastosowaliśmy Alfabet Morse"a, który sprawił wszystkim dużo trudności, puzzle były łatwiejsze, a w podchwytliwej zgadywance terenowej Poszukiwacze Skarbu udało nam się wpowadzić uczestników w błąd. He, he górą kadra

12.07.2011 r.
Po porannej wycieczce szlakiem górskim do Sierpnicy /tutejsza przyroda jest przepiękna/, dziewczynki miały po południu zajęcia „Być modelką" z panią wizażystką. Uczyły się podstaw stylizacji i wizażu, dobierania ubioru do typu urody, wykonywania makijażu, poznały sposoby poruszania się modelek, a na koniec uczestniczyły w mini pokazie mody. Chłopcy uczestniczyli w zajęciach tenisowych i grali w „gałę". A na koniec dnia oczywiście DISCO, to jest wszystko!

10.07.2011 r.
Heloo, już jesteśmy w Rzeczce. Wczoraj rozpakowaliśmy graty, zajęliśmy jak najlepsze miejsca leżące w pokojach, a po spacerku zapoznawczo-rozpoznawczym w okolicznym górskim terenie, poszliśmy lulu. Ciekawe co się wszystkim śniło w nowym miejscu zamieszkania.
Dzisiaj byliśmy w Kościółku w Sokolcu. Ufff, niektórzy ostro nagrzeszyli, bo ciężko było im się wspinać w drodze powrotnej pod górę, do ośrodka. Mamy pierwsze trafienia z łuku w „10", niestety parę osób stało w „przeciągu" i im strzały pofrunęły daleko.... od tarczy.

 

OBÓZ WIELEŃ <<<< Co u nas słychać?

Od rana lał deszcz, ale to nie było dla nas straszne bo .... dzisiaj był dzień wojskowy. Mycie zębów poranną deszczówką z kałuży, mniam, mniam. Przemoczone galoty, to nic. Ucieczka przed deszczem i okopywanie się w pryzmie piachu, to pikuś dla naszych obozowiczów. Trochę musztry i dyscypliny wojskowej nikomu nie zaszkodzi. Uświnieni po pachy, ale szczęśliwi, bo można wreszcie się umyć i wyschnąć.
A jutro niestety dzień pożegnań. Było fajnie! Do zobaczenia na naszych obozach. Tym razem zapraszamy do spędzenia z nami ferii zimowych.
08.07.2011 r
PS> Pozdrawiamy naszych obozowiczów: Pani Bogusia, Asia, Pan Piotr i Paweł !!!

Było strasznie, w środku nocy niesamowita sceneria, straszące duchy i zjawy..., ale nasi obozowicze są „odaważniakami", brawo! Dziś o 14.00 warsztaty taneczne z Panią Jessicą Ali, uczestniczką YOU CAN DANCE. Teraz na zabawie szkolnej będzie mniej podpierających ścianę!!! Jutro wycieczka na wieżę widokową do Olejnicy. Czekają nas piękne widoki i żar soneczny ok. 30 stopni.
06.07.2011 r.

Warsztaty z wizażu dla dziewcząt to był hit wczorajszego dnia, dalszy ciąg gry fabulanej i bardzo zacięta  walka 4 drużyn o zwycięstwo.
Pomost, noc,  gwiazdy, to ulubione miejsce i marzenie najstarszej grupy, co na to Pani Bogusia? Słońce, piękne jezioro i plaża to dziś, a jutro wyprawa dla odważnych na cmentarz, o godz. 24.00 uuuuuuaaaaahhhaaa.
04.07.2011 r.

Wiatr, bezmiar wody, rozwiane na wietrze włosy to żeglarstwo. Cudowny sport i przygoda, chwila zmagania z przyrodą i niezapomniane wspomnienia. Pływamy drugi dzień i niektórzy nie mogą się doczekać, żeby zostać majtkami /hi,hi fajna nazwa/.Uczestnicy są już w trakcie pisania pierwszych reportaży /najciekawsze umieścimy na stronie/. Pani Asia Fink znalazła talenty dziennikarskie ... Gra fabularna wyzwoliła dziś wielkie emocje, których nie był w stanie ochłodzić mocny deszcz. Dyskoteka i pierwsze wakacyjne miłości ?...
Sobota 02.07.2011 r.

Już pochłonęło nas życie na obozie „Przygoda, sport i ..." we Wieleniu. Pierwsze kąpiele w jeziorze, nocne spacery, pływanie na kajakach i rowerkach wodnych, kurs nurkowania, łuki, wiatrówki, a dzisiaj warsztaty dziennikarskie. Po południu chlupnęło nam z nieba, ale „Gnomeo i Julia" pozwolą nam mile spędzić wieczór. Jutro zaczynamy zajęcia na żaglówce, oby był wiatr .... :)
Czwartek 30.06.2011 r.